Rozdział 8


Poprzedni rozdział


Okolice Warszawy, 27 października 2013r.
godz. 12.37


Kiedyś było inaczej. Kiedyś mężczyźni wstydzili się faktu, że korzystają z usług żywych, płatnych seks lalek. Jednak czas płynie, a ludzie zmieniają się w każdej chwili.
Kiedy człowiek umawia się ze swoim przyjacielem na następne spotkanie nie przypuszcza, że ten kogo spotka będzie kimś innym, niż jest teraz. Każda, nawet najdrobniejsza rzecz w życiu człowieka, zmienia go. Są to zmiany na co dzień niedostrzegalne, gdyby jednak przyjrzeć się im z szerszej perspektywy… można by się zdziwić. Drobne niezauważalne zmiany nagromadzają się i tworzą kogoś innego.
W wyobrażeniu sobie tego pomocnym może okazać się przykład starzenia się. Mając osiemdziesiąt lat spojrzymy na siebie i nie będziemy mogli uwierzyć, że osoba na zdjęciu sprzed pół wieku to my. Każdego dnia nasza skóra starzeje się, ale my tego nie widzimy, aż do momentu, kiedy zmiany się nagromadzą i trudno będzie nam dalej utrzymywać się w przekonaniu, że nic się nie zmieniło.
Z umysłem jest podobnie: Jesteśmy, mała zmiana, mała zmiana, …, mała zmiana, jesteśmy kimś zupełnie innym.
Ciekawiej jest z umysłem zbiorowym. Z umysłem społeczeństwa. On też ewoluuje i też nie dostrzegamy zmian, aż nie staną się wystarczająco duże.
Kiedyś mężczyzna odczuwał wstyd, kiedy musiał poświęcić kilka kromek chleba, aby zaspokoić swe rządze. Ktoś mógłby pomyśleć, że nie jest w stanie nawiązać bliższego kontaktu z płcią przeciwną. On mógłby tak pomyśleć o sobie. Starał się ukryć ten fakt za wszelką cenę. Może wartości moralne nie pozwalały mu na to. Jednak nagromadzone przez lata zmiany umysłu społeczeństwa dały o sobie znać.
Teraz dla mężczyzny przygodny, płatny seks to wielkie wydarzenie. Wyzwanie: Zarażę się syfem czy nie zarażę. Czasami taki proceder bywa traktowany wręcz jak zasługa. Stary, byłem wczoraj na dziwkach - można usłyszeć przechwałkę.
Przemierzając Polskę często widzimy, jak w pobliżu drogi jakiś facet zatrzymał się i bez skrupułów posuwa od tyłu panienkę, która chwilę wcześniej pomachała do niego, bo taką ma pracę. Po co oglądać porno w telewizji, skoro można zobaczyć na żywo.

Kobieta stała w zatoczce przy ruchliwej drodze i paliła papierosa. Za jej plecami rosły setki drzew.
Mimo iż temperatura sięgała tylko kilku stopni powyżej zera, miała na sobie krótką mini i rajstopy. Całość nie współgrała z grubą, zimową kurtką.
Po tym, co wydarzyło się ostatnio, nie miała ochoty machać do kierowców zachęcając ich, aby zatrzymali się na małe co nieco. Ale szczęście jej sprzyjało.
Z drogi zjechała ciężarówka.
Kobieta nie chciała przepuścić okazji i podeszła bliżej niej. Drzwi otworzyły się i ukazał się nieogolony, brudny grubas.
- Ile bierzesz? – zapytał bez żadnego wstępu.
- Stowka seks, osiem dzies iat za loda – mieszkała w Polsce od dawna i potrafiła mówić poprawną polszczyzną, ale z doświadczenia wiedziała, że klienci wolą to, co nieznane.
- Dam osiemdziesiąt za seks – mężczyzna próbował się targować.
- Oszalał? Stowka seks – nie zamierzała dawać upustów. Nie handlowała ciuchami na targu tylko swoją dupą.
- Dziewięćdziesiąt.
Zaczęła odchodzić.
- Dobra czekaj. Niech będzie stówa – ustąpił. Była wyjątkowo piękna i to nie tylko jak na dziwkę.
Wysiadł z ciężarówki i przeszli razem kawałek dalej. Zatrzymali się za pierwszym drzewem.
Rozpiął spodnie i wyciągnął swojego niewielkiego, sterczącego penisa, który kontrastując z wielkim brzuchem wydawał się jeszcze mniejszy.
- Placi pierw – odezwała się. Nie chciała, aby zrobił swoje i odjechał nie uiszczając opłaty.
Ociągając się i wzdychając głośno, wyciągnął z kieszeni sto złotych i wręczył jej banknot.
- A teraz się kurwa rozbieraj. Nie mam całego dnia – chciał odreagować na niej fakt, że musi jej płacić. Wydawało mu się, że powinna zrobić to z uśmiechem na ustach, a nie żądać zapłaty.
Odwróciła się do niego tyłem i zarzuciła do góry króciutką spódniczkę. Następnie opuściła do kolan rajstopy razem z majtkami. Rozstawiła szeroko nogi i oparła się dłońmi o drzewo.
Nie czekała długo zanim poczuła jak  wchodzi w nią mały kawałek czegoś twardego. Miała idealne, jędrne, młode pośladki, ale on nie zwracał na to uwagi. Chciał ją po prostu zerżnąć i się wyluzować.
Poczuła jak wielkie obleśne łapy chwytają mocno za jej tyłek. Może kiedyś czułaby się poniżona… brudna, ale po latach w zawodzie, zdążyła się przyzwyczaić.
Jego ruchy nabierały tempa. Wielki brzuch coraz bardziej zachodził jej na plecy.
Zazwyczaj w takich chwilach nie myślała o tym, co dzieje się tu i teraz. Przenosiła się w inne, przyjemniejsze miejsce. Dzisiaj było inaczej. Nie do końca była pewna dlaczego nie może udać się do swojego cudownego, wyimaginowanego świata. Myślała tylko o jego nadwadze i małym penisie. Odczuwała obrzydzenie.
Wyzbyła się go dawno temu, ale teraz wróciło ze zdwojoną siłą. Po raz pierwszy od dawna poczuła się nieswojo ze świadomością, że penetruje ją obcy, ohydny facet. Zbierało jej się na mdłości.
Zwymiotowała.
On nie przerywał, jakby tego nie zauważył. Czekała więc, aż skończy.
Poczuła w sobie ciepło. Jednak nie takie, z którego zawsze się cieszyła, bo oznaczało koniec udręki. To ciepło było inne. Gorące. Po chwili czuła jak płonie w środku.
Grubas zapiął spodnie, klepnął ją w tyłek i spojrzał na to co chwilę wcześniej zwróciła.
- Mała, jesz jakieś świństwa. Coś musiało Ci zaszkodzić – uśmiechnął się i ruszył w stronę swojego pojazdu.
Odjechał.
Tatiana, która nadal stała tak jak wcześniej, opierając się o drzewo, zaczęła płakać. Przykucnęła i objęła rękami swoje kolana.
Coś takiego zdarzyło jej się wcześniej tylko raz. Za pierwszym razem kiedy oddała się na ulicy. Później potrafiła się pocieszać. Tłumaczyła sobie to na różne sposoby. Pieniądze… Przyjemność… Ale teraz to nagle wróciło. Poczuła się jak mała dziewczynka, którą właśnie ktoś zgwałcił. Ale nie była małą dziewczynką, a on nie był pedofilem. To była zwykła transakcja. Pomyślała, a łzy na chwilę przestały płynąć. Jestem towarem? Walczyła z myślami. Daję dupy za pieniądze. I znów płakała.
Pół godziny zajęło jej zanim wstała i się ubrała.
W tym czasie w pobliżu przejechały setki aut, ale nikt się nie zatrzymał.






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz